Czarownice, jak je diagnozować

Opublikowano 29.09.2013

Bo i jak można odróżnić wiedźmę przeklętą od jakiejś prostej babiny, która tylko lulkiem czarnym handluje?
Jest na to sposób. A cała diagnoza w rękach skutecznego spowiednika leży.
Otóż.
Zacny kapłan najpierw przemawia podejrzanej o czarnoksięstwo do serca: „Powiedz, skarbie…” Przemawiając baczy pilnie, żeby go owa podejrzana przypadkiem nie dotknęła, gdyż skutki mogą być uczarowane i dla pilnego spowiednika niezbyt przyjemne. Następnie zaś mądry księżulo na spytki rzekomą czarownicę bierze i dokładnie notuje.
Na przykład:
1. Czy sny o diabelskich biesiadach podejrzana miewa,
2. Czy w diabelskich biesiadach na jawie uczestniczy,
3. Czy dała diabłu cyrograf,
4. Czy miała z diabłem sprawę lubieżną (ile razy),
5. Czy pozwoliła diabłu wycisnąć znak czartowski na swym ciele…

No bo jeśli podejrzana miewa, uczestniczy, dała, miała, pozwoliła… Nie ma dla niej ratunku.
Teraz tylko zostało poddać ją probacji, torturom, egzorcyzmom… I tak się nie wykaraska.
Kobieto, puchu czarny! Nie krzycz, nikt nie słyszy.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *