Czarownice 2

Opublikowano 20.03.2013

-Jesteś czarownicą? Mnie możesz powiedzieć, umiem trzymać język za zębami. Więc jesteś?
Patrzę na brzydactwo, które stoi przede mną, dziecko prawie. Brudna i zalękniona dziewczyna w poszarpanych szmatach. Podobno wczoraj wieczorem wzięła wosku święconego, zrobiła z niego kulkę, chuchnęła i wyleciał wróbel. Sąsiad widział.
– Jesteś, czy nie jesteś? Wiadomo, że jesteś.
W końcu wszyscy wiedzą. U wiadomego sklepikarza konto na krechę ma, tak jak i inne jej podobne, wosk święcony i kawałki kościelnych chorągwi tam kupuje, ze świątymi bożej wodę chrzcielną podkrada…
Później akcesoria te do robienia czarów używa. Deszcz przywołuje, grad odpędza, szarańczę wygania, krowę sąsiada na tamten świat wysyła… Myśli, że wszystko może.
– Powiedz wreszcie.
Żeby cię przed obliczem inkwizytorów haereticase pravitatis postawić, prawdę z ciebie wydusić, choćby i siłą, wodą, octem, wrzątkiem, smarowaniem siarką, smołą, gorącą słoniną, przyłożeniem na pępek myszy nakrytych bańką, wielka jest wyobraźnia ludzka…, ale zawsze w imię Boże.
Żeby cię, dla przemyśleń religijnych i duchowo naprawczych, do lochu wsadzić, postraszyć, majątek przejąć, niech ci się nie zdaje! A potem żeby cię spalić, albo spławić.
„…próba niewinności przez pławienie w wodzie jest niegodziwa i płonna, chcąc aby niewinny utonął, a winny pływał, i sprawieliwie mówić można, że to wynalazek ludzkiego dowcipu, przez który częstokroć fałsz prawdziwe miejsce bierze…” pisał biskup Załuski, ale cóż tam miał on do gadania, w końcu inkwizytorem nie był.
Oprócz palenia i pławienia czasami uciekano się też do torturowania. Dla urozmaicenia.
W piwnicach osadzano hak żelazny na jednej ścianie, na drugiej ścianie drugi hak, do obu haków przywiązywano łańcuchami ciało heretyckie. Czy długo wytrzyma? Może chciano ustanowić jakąś nową fizyczną zasadę, w końcu w imię nauki wiele można.
– Czyli jak? – pytam, patrzę, dziewczyna nie odpowiada.
Po nogach sączy się żółta strużka moczu. Śmierdzi. Gówniara zsikała się ze strachu.
– Czego się boisz, głupia! Chcę tylko ci pomóc

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *