Grupa teatralna Scena Przyfabryczna w Łodzi

Otóż.

W dniach 12, 13, 14 maja byliśmy w Łodzi. Najpierw było wesoło w pociągu. Później było wielkie „O!” na dworcu Łódź Fabryczna, bo rzeczywiście można było się zachwycić. Industrializm, nowoczesność, przestrzeń. A później hotel, zdjęcia, warsztaty teatralne, zdjęcia, restauracje, zdjęcia, teatry, zdjęcia. W ramach 35. Festiwalu Szkół Teatralnych, byliśmy na przedstawieniu dyplomowym Szkoły Teatralnej z Krakowa „Wspomnienia polskie” Gombrowicza. Ręce nas bolały od oklasków. Taki kunszt, taka perfekcja, takie sceniczne pomysły. Czapki z głów, rodacy! Następnego wieczoru byliśmy na spektaklu „Nicea, 14 VII” – dyskusjom nie było końca, bo o co w tym wszystkim chodzi? Czysta awangarda. I dlaczego te maski? I w ogóle? Aha, o to. Ale na pewno o to? O to.

A wszystko przeplatane spacerami na Piotrkowskiej, na której wiosenne dziewczyny szczebiotały, popijały piwo, a ciepły wiatr rozwiewał im włosy. Bo pogoda dopisała, nie narzekam.

Jednym słowem wyjazd nam się udał. Bawiliśmy się. Uczyliśmy się. Udawaliśmy. Płakaliśmy. I śmialiśmy się. I wszystko na scenie.

Aż żal było wracać.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *